Bellroom na Facebooku

Parki Narodowe USA / zachód/

Uwielbiam poznawać przyrodę i odkrywać nowe miejsca. Znajomi mówią,że podróże to  u mnie już …nieuleczalna choroba. Ja się cieszę i mam nadzieję, że jest”zakaźna”!

Stany Zjednoczone to piękny i ogromny kraj. W tym roku moje podróże objęły Zachodnie Wybrzeże i przyrodnicze cudeńka tego rejonu. Przygotowania do tej wyprawy trwały prawie pół roku. Po raz pierwszy na taką wyprawę jechaliśmy całą rodziną a wyjazd z dziećmi(nawet jeśli to już nastolatki!)  jest zawsze obarczony „pewnym ryzykiem”. Jak zwykle przed każdym wyjazdem były dylematy: który park wybrać? gdzie najpiękniej? jak dojechać? gdzie nocleg? Postaram się rzeczowo i konkretnie przedstawić wam ten region USA … z uwzględnieniem moich „rad i porad” !

Dziś, już po powrocie do domu, po trzech tygodniach podróżowania….podam wam przepis na smaczne wakacje!

Jeśli planujecie dłużej zostać w Stanach i zwiedzić więcej niż …dwa parki narodowe, to warto kupić tzw. National Parks Annual Pass.

Jest to całoroczna karta wstępu do wszystkich parków narodowych USA. Wydawana jest na konkretne auto ( jeden kierowca i trzy osoby w aucie). Jest to jednorazowy wydatek 80$, który pozwala wejść do wszystkich 462 parków narodowych Stanów. Jeden bilet wstępu do parku to wydatek ok.25-30$ dla dorosłej osoby, więc warto! Dzieci do lat 15 gratis. Karnet można kupić wjeżdżając do każdego parku. Kierowca musi mieć przy sobie jakiś dokument ze zdjęciem, najlepiej paszport lub prawo jazdy. Nie polecam kupować karnetu przez internet, stracimy dużo czasu a  przy wyborze kraju nie ma …Polski!..no comments!

Park Narodowy Yosemite

Pierwszy na liście wakacyjnych parków jest Park Narodowy Yosemite. Jest to jeden z  najstarszych Park w Stanach Zjednoczonych, utworzony w 1864 r.   to miejsce w samym sercu gór Sierra Nevada w Kalifornii.

Kilka lat temu odwiedzając ten park,  bez dzieci wybraliśmy się w góry. Spotkaliśmy po drodze strażnika leśnego, który ostrzegał nas , że nasz trasa ma aż …6 km i jest trudna, bo trzeba się wspinać( ha ha! ) ;Jest również ryzyko spotkania niedźwiedzia i …świstaka! Oczywiście , że misia spotkaliśmy ale w oddali a świstak jak usłyszał szelest mojego cukierka przybiegł do mnie , jak nasze wiewiórki w Tatrach! oto on:

Jestem kreatywna w wymyślaniu atrakcji dla mojej rodziny, tym razem postanowiliśmy spędzić noc w samym środku parku. Nocleg „zaklepałam” już w styczniu , bo przeczytałam na oficjalnej stronie parku, że jest to najbardziej popularny sposób spędzenia wakacji w tym miejscu (oprócz namiotów i camperów oczywiście!)

Statystyki podają 4 mln turystów rocznie!  Oto adres: Half Dome Village, 9010 Curry Village Drive, CA 95389. Parking jest gratis. Oczywiście nocleg w tym miejscu to nie hotel pięciogwiazdkowy , ale równie wygodne łóżka w fajnych namiotach.

Wszędzie tu jest mnóstwo zwierząt , szczególnie niedźwiedzi. Znajdziemy ostrzeżenia , żeby nie karmić głodnych wiewiórek i nie przytulać puszystych misiaczków. Namioty, w których śpimy są specjalnie zabezpieczane przed niedźwiedziami. Całe jedzenie, pastę do zębów, mydełka itp. trzeba było zabezpieczyć w specjalnych kontenerach. Miśki potrafią zwietrzyć pożywienie z wielu kilometrów. Widziałam , jak wygląda auto po wizycie głodnego niedźwiedzia . Nie polecam!

Park Yosemite oferuje nam nie tylko bogatą faunę i florę , ale również ogrom tras wycieczkowych. Nasze auto zostawiamy na bezpłatnym parkingu w parku. Do każdego miejsca można dojechać tutejszymi busami. Jeżdżą od świtu do zmroku, co kilka minut. Wszędzie toalety, woda pitna, pamiątki i coś do zjedzenia. Oczywiście dla lubiących hiking tez dużo ciekawych tras a  widoki zapierające dech na każdym miejscu postojowym!

Nocleg to : La Quinta Inn&Suites Fresno Riverpark, 330 East Fir Avenue Fresno, CA 93720 . To tu rozgrywa się akcja filmu z udziałem Jane Seymour( Dr.Quinn), który własnie jest na Netflixie. To film sensacyjny dla całej rodziny pt. „Módl się o deszcz” (2017) polecam , oglądałam  go już trzy razy!

Sequoia National Park

Kolejne piękne miejsce w Kalifornii to Sequoia National Park. Został również stworzony do ochrony Gór Sierra Nevada  oraz  najpiękniejszych drzew jakie w życiu widziałam czyli sekwoi olbrzymich. Jest to gatunek drzewa iglastego, z rodziny cyprysowatych. To właśnie dla ratowania tych drzew został w 1890 roku stworzony tu rezerwat ścisły.

Był moment w życiu tego miejsca , że sekwoje w zastraszającym tempie zaczęto wycinać, lecz już wkrótce okazało się , że to bardzo kruche drewno i nadaje się tylko na …zapałki! Nie przyniosły zysku jakiego się spodziewano! Drzewa są imponujące , wydaje się jakby dotykały nieba.  Sekwoje znajdziemy również w pobliskim Kings Canyon.  My poprzestaniemy na jednym parku z sekwojami. Mimo, iż znajduje się niedaleko Yosemite to zupełnie inny „świat”, inne widoki, inna roślinność . To park , który możemy zwiedzić w jeden dzień. Wszędzie możemy podjechać własnym autkiem. Jest kilka miejsc parkingowych. Oczywiście tez jeździ miejscowy busik, który wszędzie zawiezie turystów.

Po drodze nocleg na ranczo: Lazy J Ranch Motel,  39625 Sierra Dr, Tree Rivers 93271

Pustynia Mojave

Ostatnim przystankiem przed opuszczeniem Kalifornii jest Pustynia Mojave. Na tym terenie znajdujemy głównie bazy amerykańskich wojsk oraz pilnie strzeżone poligony amerykańskiej armii. To tu jest strefa 51 ( Z Archiwum X) patrz wspomnienie mojego poprzedniego wyjazdu : https://bellroom.pl/stany-zjednoczone-mojave-kalifornia/ . Jedziemy drogą nr.40 prosto na nocleg w Las Vegas ( najtańsze hotele w całych Stanach; myślą,że zarobią na nas w kasyno…ha ha!?). Pustynie Mojave najlepiej zobaczyć jadąc przez miejscowości Kelso i Cima. To tu rosna najpiękniejsze okazy drzewa Jezuego i to własnie tutaj reżyserzy kręcą filmy a muzyce nagrywają swoje teledyski.

 

Te wielkie „palmy” na zdjęciach to charakterystyczna dla tej pustyni Joshua Tree-  Drzewo Jozuego. Właściwie to nie jest drzewo, bo po przecięciu pnia nie ma pierścieni wzrostu. Bardzo trudno zatem określić ich wiek. Naukowcy podają, że ok 1000 lat (zob. Wikipedia). Jest pod ścisłą ochroną. Jest to rodzaj Yukki, roślina z rodziny agawowatych. Najwyższa z tego gatunku roślina na świecie.

Pustynia Mojave jest to jedno z najbardziej urozmaiconych środowisk  pustynnych na świecie. Oprócz piasków pustyni zobaczymy piękne kaktusy, skały wapienne, granitowe a w oddali piękne szczyty Sierra Nevada i Góry Skaliste. Nazwa „Mojave” to na cześć plemienia, które ją zamieszkiwało. Podobno zamieszkuje ten teren dużo zwierząt, lecz nie spotkaliśmy  żadnego z nich. Myślę, że w temperaturze 43 stopnie ( auto pokazuje 109F) żaden szanujący się zwierz  nie wyjdzie z ukrycia!

Kolejny Park Narodowy już oglądamy w stanie Arizonia.  Jadąc podziwiamy  góry,doliny,  bezdroża…

Grand Canyon National Park

Na naszej trasie teraz najbardziej znany na całym świecie Grand Canyon National Park. Dojeżdżamy do niego dopiero późnym popołudniem , gdyż męska część mojej rodzinki postanowiła jeszcze obejrzeć Tamę Hoovera – ciekawe miejsce warto zobaczyć! To główny zbiornik retencyjny na wodę w całej Nevadzie, zaopatruje w wodę całe Las Vegas!

 

Wielki Kanion to dla turystów oszałamiający cud natury a dla geologów – najbardziej imponujący na świecie przykład działania erozji ziemi. Rezerwat ten utworzono tu już w 1919 roku. Jako pierwszy przeszedł ten park geolog John Wesley Powell. To człowiek, który badał prawie wszystkie okoliczne parki narodowe. Biorąc pod uwagę , że było to wieki temu a klimat tu gorący był to niezły wyczyn. Był najsłynniejszym badaczem i to dzięki niemu świat usłyszał o tym kanionie.

Latem droga jest zamknięta dla pojazdów prywatnych, ale kursują nią wahadłowo bezpłatne autobusy. Zwiedzamy i wysiadamy w dowolnym punkcie widokowym parku.

Ponieważ z Grand Canyon jest blisko do równie znanej drogi Roate 66 , postanowiliśmy pozwiedzać i odpocząć w miasteczku „z klimatem” czyli  Williams. Prawie całkowicie zachowane na trasie dawnej drogi, jest atrakcją Arizony.  Śpimy w małym hoteliku  The Lodge on Roate 66, 200 East Route 66,Williams, AZ 86046 .

Parku Narodowego Bryce

Czas pożegnać Arizonę i odwiedzić góry stanu Utah. Jedziemy wzdłuż Wyżyny Kolorado do Parku Narodowego Bryce (Bryce Canyon National Park). Nazwa parku pochodzi od nazwiska mormońskiego osadnika , który to zamieszkał. Park utworzony w 1928 roku a wspomniany już odkrywca – geolog John Wesley Powell, w latach 70 XIX w.,  „zmapował” wszystkie kaniony w tym parku!

Park Bryce to miejsce jak ze snu. Skalne łuki i mosty zdające się przeczyć prawom grawitacji. Skały balansujące na szczytach gór , ciekawe formy wywietrzałe w wapiennej skale. Ścieżki i wąwozy w szczelinach gór na długo pozostają w pamięci.

Warto  zejść z punktu widokowego, aby „dotknąć” tego cudu przyrody. Szlak nie jest bardzo trudny ,bez problemu pokonacie go  nawet z dziećmi . Polecam zejść z Sunset Point ( trasa ma 2 km). Jak na ironie  formacje skalne powstały dzięki płynącej tu przed wiekami wodzie! Teraz jest to półpustynny teren. Pamiętajmy więc o zabraniu wody! Tu już nie ma budek z hot dogami i coca coli…ale wracając ze szlaku już będzie toaleta i sklep  z pamiątkami! Tez jeździ darmowy busik  i zawiezie nas do wszystkich pięknych miejsc widokowych. Planując nocleg w tej magicznej krainie należy wystąpić o specjalne pozwolenie.

Zion National Park

Kolejny park narodowy w tej krainie kanionów to klasyk górskich wędrówek  czyli Zion National Park.  Jest on parkiem narodowym jest od 1919 roku i chroni licznie występujące tu zwierzęta oraz niesamowite formacje skalne.Charakterystyczne ukształtowanie Zion zawdzięcza erozji, dzięki której można oczytać ze skał całe prehistoryczne dzieje tego regionu. Poszczególne warstwy skał odzwierciedlają zmiany klimatyczne i topograficzne , które zaszły w dawnych czasach. Oglądane z daleka skały wyglądają jak świątynie. To dlatego mormońscy osadnicy, kiedy ujrzeli ta scenerie  nazwali ja Zion czyli Syjon. Głęboki kaniony, ostre zarysy skalnych ścian, obłe kopuły i barwne nacieki na skałach to w głównej mierze dzieło siły tutejszych rzek, okresowych wodospadów i wolno sączącej się wody.

Dużo to roślin i zwierząt, które przyzwyczajone do tłumów turystów o każdej porze roku, nie boją się już nikogo. Przez Zion możemy przejechać własnym samochodem , lecz jest duży ( bardzo duży!) problem z parkingami , gdyż jest ich mało i są zatłoczone. Proponuję więc zostawić autko na jakimś parkingu przed wjazdem do parku( lub zaraz po wyjeździe) i śmiało skorzystać z dostępnego  busika parkowego. Pod każdym parkingiem ma przystanek i jeździ co kilka minut. Oczywiście wszędzie cała infrastruktura turystyczna, przy wejściu do każdej dolinki. Główna atrakcja tego parku , oprócz spotkania zwierzaka „oko w oko” to przejście po dnie rzeki . Trzeba mieć przy sobie buty na zmianie , najlepiej te na „chorwackie” plaże, gdyż kamienie są śliskie. Woda w rzece jest zimna ale w letnie upały nie odczuwamy tej różnicy temperatury. Ja niestety nie skorzystałam z tej atrakcji parku, gdyż nie pozwoliło mi na to moje zdrowie. Może następnym razem?… a  na nocleg w tym rejonie wybrałam:   Best Western Zion Thunderbird Lodge, 4590 South State Street, Mount Carmel Junction. UT 84755;

Oczywiście parków narodowych na Zachodnim Wybrzeżu Stanów jest całe mnóstwo, wszystkie piękne i wszystkie warte obejrzenia. Pamiętajmy, że parki narodowe są już wyspami spokoju , które odizolują nas od cywilizowanego świata.  Chcemy aby jak najdłużej można było je podziwiać. Sporo się zmieniło od 1919 roku , gdy powołano parki Narodowe w Stanach i tzw. Służbę Parków. Myślę, że coraz większa liczba turystów świadczy o tym , że ludzie potrzebują „więzi” z przyrodą, odpoczynku, nawiązania utraconej łączności z nasza ziemią. Trzeba jednak pamiętać , ze musimy  dbać o te miejsca .

Parki Amerykańskiego Zachodu pokrywa pogmatwana sieć kanionów i łańcuchów górskich, ciekawa układanka jezior, rzek , lasów i łąk. Coraz więcej turystów nie zadawala trekking po górach, są tacy, którzy podejmują wyzwanie walki z wiatrem, woda i skałami. Dziś ludzie bardziej niż kiedykolwiek pragną na własnej skórze doświadczyć dzikości przyrody. Spływy kajakowe, wspinaczka wysokogórska czy penetrowanie niedostępnych jaskiń to dziś główne atrakcje parków narodowych . Jeśli jednak ktoś z was woli trekking i wyprawy w nieznane to polecam solidne buty, odpowiedni ubiór , zapas jedzenia i wody oraz porządna mapę , bo wysoko w górach GPS może nam nie pomóc! . Każdy znajdzie tu coś dla siebie,  bo Parki Narodowe Zachodniego to przygoda i liczne niespodzianki każdego dnia!

Do zobaczenia na szlaku!

 

zdj.Katarzyna Fiedorow

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Katarzyna Fiedorow

Kto za tym stoi?

Jestem Kaśka! Już dekadę projektuję wnętrza i doradzam jak stworzyć swój własny kąt do życia. Z wykształcenia jestem finansistą i projektantem wnętrz. Takie duo świetnie się sprawdza w pracy zawodowej. Projektuję wnętrza mieszkalne, szkoły, przedszkola, puby, sklepy.....sale baletowe...Piszę artykuły do gazet wnętrzarskich ( "Własny Dom" nr 3/2013 , 9/2014, "Wnętrza Daniela"1/2013). Mam fajną rodzinkę, dużo zwierzaków. Wolny czas spędzam w podróży, z moim nieodłącznym aparatem fotograficznym ( kilka publikacji moich zdjęć w podręcznikach do geografii) Chodzę po górach, jeżdżę na nartach i rolkach. Życie jest za krótkie na odpoczynek!

Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Paweł
Paweł
1 miesiąc temu

Hej, fajny opis. Proponuję jednak weryfikację fragmentu: „Pierwszy na liście wakacyjnych parków jest Park Narodowy Yosemite. Jest to najstarszy Park w Stanach Zjednoczonych, utworzony w 1864 r. ”
Nic tu się nie zgadza 🙂 Najstarszym nie tylko w USA, ale na świecie jest zachwycający i niesamowity Yellowstone NP utworzony w 1872 r.

Inne teksty, które mogą Cię zainteresować