Nastał u nas jesienny czas zadumy nad tym co dawne …tym co było i przeminęło!
Zapraszam Was na nastrojową wizytę w starożytnej Turcji. W czasie swojej podróży zwiedziłam wiele ciekawych miejsc. Jednak najbardziej utkwił mi w pamięci obraz grobów …na skałach.
Grobowce te znalazłam w małej wiosce rybackiej, położonej na wschodnim brzegu rzeki Dalyan, 90km od Marmaris , gdzie mieszkałam. Miejscowość Daylan ma zaledwie 400 mieszkańców, lecz w sezonie turystycznym nie brakuje tu chętnych do podziwiania okolicy. Jest to teren strefy ekologicznej, chronionej Parkiem Krajobrazowym i chyba najbardziej zielony miejsce w Turcji.
Rzeka Dalyan daje tez schronienie żółwiom Caretta. Na tle tej imponującej przyrody spotykamy historię. Piękne grobowce pod szczytami gór. Nie mogę sobie wyobrazić ogromu pracy włożonej w wykucie tego miejsca! To przecież V-VII w ….a nie było wiertarek udarowych!
Grobowce te należały do ludu starożytnej Licji. Podbili te tereny zarówno Persowie jaki i Grecy. Po roku 550 p.n.e był okres rozkwitu tego rejonu. Rozwój gospodarczy szedł w parze z rozwojem piśmiennictwa , handlem ( bito ogromne ilości monet!) oraz powstaniem monumentalnych grobowców skalnych.
Niestety nie miałam okazji wdrapać się do wnętrza grobowców ( obawiam się, że takich atrakcji nie oferują lokalsi!). Gościu, który pływał z nami łódką po rzece opowiadał, że wnętrza tych grobowców pokryte są pięknymi płaskorzeźbami. Reliefy te przedstawiają głównie uczty pogrzebowe rodziny zmarłego, sceny bitew, oraz sceny mitologiczne i zwierzęta.
Licyjczycy najbardziej lubili rzeźbić lwy, jako symbol władzy królewskiej. Niedaleko grobowca znajdowano również okrągłe ołtarze, zdobione ornamentami i inskrypcjami. Opowiadał tez , że w czasie badań naukowcy odnaleźli liczne naczynia z terrakoty, piękną biżuterię oraz małe buteleczki….
Oczywiście były tez monety, jako opłata dla Charona za przewiezienie zmarłego na …druga stronę rzeki!
zdj.Katarzyna Fiedorow
Bardzo ciekawe. To niesamowite, że na różnych kontynentach bardzo dawno temu ludzie wierzyli w życie po śmierci . W wielu miejscach spotkałem grobowce, które były de` facto domkami z pełnym wyposażeniem, najbardziej intrygujące były Chachapojas w Peru . Teraz raczej świat się „globalizuje” i groby to groby. Szkoda, że to się zmienia. Te o których piszesz też raczej przypominają „mieszkanie z wyposażeniem” niż trumnę. .
Bo ludzie wierzyli , ze po śmierci niczego im nie będzie brakowało! Takie apartamenty w zaświatach!