Praga to jedno z najpiękniejszych miast Europy. Polacy bardzo lubią spędzać tu czas wolny. Przyciągają ich tu stosunkowo niewielka odległość , przystępne ceny oraz pyszne jedzonko. Samolotem z Warszawy jest to jedna godzina lotu a autem to pięć godzin jazdy. Liczne zabytki, muzea oraz piękne okolice zapraszają co roku tłumy zwiedzających. Warto więc wybrać sezon wiosenno-jesienny na odwiedziny w Pradze. To moje ulubione miasto, gdzie jestem własnie czwarty raz! Za każdym razem odkrywam nowe , ciekawe miejsca, o których wam opowiem. Uważam, ze weekend na zwiedzanie Pragi wystarczy…no może dwa, trzy dni! Jeśli chcemy obejrzeć muzea i pobuszować po knajpach to radziłbym tydzień.
Nocleg znlazłam na booking.com to Riverviwe Apartaments Prague w dzielnicy Smichov. Z okien widziałam Tańczący Dom i rzekę Wełtawę.
Po tej samej stronie rzeki dzielnica Nove Miasto, nazwa trochę myląca bo powstało w średniowieczu jako efekt szybkiego rozwoju Pragi. Spacer po Pradze zaczynamy po dobrym śniadaniu . Podzieliłam wędrówkę na dwa dni: pierwszy dzień Stare Miasto i Most Karola. , Dzielnica Żydowska i Cmentarz oraz kolejny dzień po drugiej stronie rzeki : Mała Strana i Hradczany a wracając jeszcze Wyspa Kampa.
Ponieważ najbardziej zatłoczone miejsce w całym mieście (o każdej porze roku!) to Most Karola , postanowiłam zobaczyć jego czar wieczorem. Zostawiłam walizki i zaraz po przyjeździe pognałam na Most. Nie pomyliłam się . To dopiero spektakl świateł i cieni!
Wędrując po Starym Mieście ma się wrażenie, ze całe miasto to jeden wielki zabytek. Starówka jest wpisana na listę UNESCO. To za panowania Cesarza Karola IV Praga wkracza w „złoty wiek” swojej historii ( XIV w) To wtedy władca wybudował Most Karola i Katedrę Św. Wita. Budowle te są do dzisiaj wizytówką Pragi. Praga się szybko rozbudowała . Cesarz Karol IV był jednym z najlepiej wykształconych władców średniowiecza. To on sprowadził do Pragi najwybitniejszych uczonych tamtych czasów i założył pierwszy Uniwersytet w Środkowej Europie. Po śmierci Karola w 1378 r na tron wstępuje jego syn Wacław IV , ale to już inna bajka…
Idąc uliczkami Starego Miasta warto zajrzeć na Plac Wacława 38 ( wejście od ulicy Stepanskiej 6) jest tam rzeźba przedstawiająca odwróconego konia ( nieżywego!) z jeźdźcem. Jest to parodia znanego w Pradze, pomnika Wacława IV na koniu (ulica Vaclavskie Namesti) . Autorem jest ostatnio bardzo popularny artysta David Cerny. Jest to artysta szokujacy, nietuzinkowy i na pewno zapamiętany na długo przez oglądających.
Głowna ulica Vaclavskie Namesti jest pełna zarówno luksusowych sklepów , jak i pięknych secesyjnych kamienic.
Dochodzimy do serca Starego Miasta. Rynek (Staromestke Nemesti) otaczają kościoły, pałace i rezydencje. „Perełką” jest skonstruowany w 1410 zegar astronomiczny. To długo przed Kopernikiem, więc zegar odzwierciedla średniowieczne poglądy na temat budowy kosmosu.
Rynek i okoliczne kamieniczki budzą podziw turystów.
Niedaleko Rynku znalazłam Muzeum Alchemii Speculum Alchemiae. Adres: Hastalska 1. I pewnie nie było by w tym nic fascynującego, gdyby nie fakt ,że to miejsce w który znajdowała się kiedyś pracownia alchemików. Dom wybudowany w XIV w jest najstarszym budynkiem w Pradze. Dopiero w 2002 r, podczas sprzątania po powodzi odkryto przejście podziemne „za szafą”. Znaleziono tunele, którymi można było kiedyś dostrzec do zamku na Hradczanach , Starego Ratusza oraz koszarów. Obecnie można zwiedzać tylko część tuneli , gdyż najniższy poziom jest jeszcze zalany. Według zapisków z XV w była tu apteka, która w następnym stuleciu kryła pod podłogą pracownię alchemików. Warto to miejsce odwiedzić, jeszcze mało znane!
Jeśli mamy pierwszego dnia jeszcze siły to warto odwiedzić Dzielnicę Żydowską (tez na liście chronionych zabytków dziedzictwa narodowego UNESCO). Znajdziemy tu 6 pięknych Synagog, (każda w innym stylu), najstarszy w europie Cmentarz Żydowski, Ratusz oraz Salę Obrzędową.
Na mnie największe wrażenie robi Cmentarz Żydowski. Jest to stosunkowo mały obszar, gdzie grzebano osoby jedna nad drugą. Podobno jest momentami aż 12 warstw cmentarnych. Jest tu ok . 12 tyś macew i 80 tyś. grobów! Leży tu wielu znanych Żydów m.in. Wielki Rabin Lowe (XVI w) – żydowski uczony z Poznania, astronom, legendarny twórca praskiego Golema.
Spacerując trzeba zatrzymać się na coś dobrego do jedzonka. Praga jest znana z knedli (rodzaj pyz ziemniaczanych) serwowanych z mięsnym gulaszem , na bazie ciemnego piwa. Warto spróbować również smażonego sera i golonki, czeskiego piwa Redegast. Ja wolę zielony „Kozel”. Knajp jest mnóstwo, rozrzut cenowy tez duży. Wybrałam knajpkę polecaną przez portal Tradvisor : Kozlovna – Apropos, z miłą obsługa i przystępnymi cenami.
Dzień drugi zwiedzania!
Wyruszamy wzdłuż drugiego brzegu Wełtawy, kierując się ma małą Stranę. Tu również piękne kamieniczki, małe mostki, skwery zachęcające do odpoczynku. Po drodze Wyspa Kampa z kolejnymi pomnikami Davida Cerny, tym razem „Raczkujące Bobasy”. Kod kreskowy zamiast twarzy to protest przeciwko globalizacji .
Warto zatrzymując się przy Ścianie Johna Lenona, obficie wymalowana grafiti , inspirowanym muzyka The Beatles.
Idąc dalej dochodzimy do Mostu Karola. My przemykamy dalej pod Mostem, omijając tłum fotografujących się turystów. Docieramy na dziedziniec Muzeum Franza Kafki. Tu kolejna „ciekawa” rzeźba naszego znajomego ekscentrycznego Czecha. Tym razem dwóch „sikających” młodzieńców. Kałuża, w której stoją ma kształt mapy Czech!
Mała Strana to knajpki, małe galerie i sklepiki. Wita nas Wojak Szwejk, znany żołnierz o lekko „gapkowatym” uśmiechu. Kierujemy się w stronę Hradczanów.
To wzgórze wiec albo jedziemy tramwajem albo idziemy pieszo odpoczywając po drodze. na sjestę wybraliśmy park Wallensteina. Jest to najstarszy park barokowy w Pradze. Nazywany Valdstejnska Zahrada. Park stanowi teren Senatu i jest dostępny bezpłatnie dla turystów. Widoczny opodal Pałac Barokowy z 1624 r jest obecnie niedostępny, gdyż jest siedzibą Senatu Parlamentu Republiki Czeskiej.
Trzeba się wzmocnić kolejnym Czeskim przysmakiem! Tym razem próbujemy Trdelnik, to pyszne ciastko, które bosko pachnie! Ciasto jest owijane wokół kija , grilowane a następnie posypywane cukrem, cynamonem , orzechami, wiórkami kokosowymi…najlepsze na ciepło, od razu po upieczeniu. Pychotka!
Hradczany i zamek Królewski to dawna siedziba królów czeskich. Budowę Katedry św. Wita rozpoczęto w 973 roku. …i została najważniejszym Kościołem Czech.
Na Hradczanach….
Na cały obiekt składają sie : Katedra Św.Wita, liczne kaplice i Bazylika Św. Jerzego, pałac królewski, belweder, Wieża prochowa oraz sławna Złota Uliczka. Złota Uliczka była dawniej siedziba miejscowych złotników.
Można jeszcze wjechać na pobliskie wzgórze kolejką ale ja chce jeszcze ostatni raz spojrzeć na Most Karola. Przetrwał tyle wieków , wybudowany kiedyś by połączyć dwie rywalizujące ze sobą osady. Jest środkiem Drogi Królewskiej – czyli najkrótszej drogi miedzy dworem a Królewskim a Zamkiem Praskim. Gdy królowie czescy przenieśli swoją rezydencje z powrotem na zamek , Droga Królewska zaczęła pełnić funkcje trasy , która przemierzał orszak koronacyjny.
Mam nadzieję ,że ukazałam wam trochę uroki Pragi, gdzie nowoczesność przenika średniowieczne zabytki… i teraz zupełnie inaczej spojrzycie na to magiczne miasto!
Do zobaczenia w Pradze!
zdj. Katarzyna Fiedorow ( zdjecie tytułowe to …sesja mody przed Katedra Sw. Wita na którą trafiłam!)
Zapraszam na Moje Podróże Małe i Duże oraz na kolejny post o ..alchemii w Pradze
oraz na posta o pomnikach